Różaniec na Czantorii

0
81

Dopiero dzisiaj rano (w sobotę 7 października) zdecydowałam się wziąć udział w Różańcu do granic…

Dopiero dzisiaj rano zdecydowałam się wziąć udział w Różańcu do granic…

Otworzyłam stronkę i zamurowało mnie już na wejściu… tyle kościołów wzdłuż całej granicy… i pod każdą ikonką ilość osób zarejestrowanych…

przejrzałam kilka liczb: od 35 po kilka tysięcy osób zarejestrowanych w każdym z wyświetlonych punktów 🙂

Znalazłam najbliższy mi punkt – wybrałam Ustroń Polanę i jako 414 zgłoszona osoba wyruszyłam w trasę 🙂 Rodzinka zdecydowała oddać się co-sobotnim obowiązkom, więc pojechałam sama z intencją “zdrowaśki” za każdego z nich…
Na miejscu przywitanie, msza św, adoracja i wymarsz w góry… tzn pod wyciąg krzesełkowy na Czantorię, a potem 20 min, z wyciągu na samą granicę

Równo o 14:00 rozpoczęliśmy z księdzem, siostrami zakonnymi i ponad 200 osobami odmawiać różaniec. Pierwsza część za rodziny, małżeństwa, wychowanie dzieci… 50 zdrowasiek za wszystkie osoby z naszej rodziny i  rodziny męża.

Druga część o pokój na świecie, w Polsce i w sercach ludzi – tą “piędziesiątkę” trzymaliśmy się za ręce (dzięki temu było trochę cieplej 😉

Trzecia i czwarta część (pod wiszącymi czarnymi chmurami, ale bez deszczu) – wszyscy razem, ale we własnych intencjach – było ich tyle, że każda zdrowaśka niosła do nieba inne imię lub sytuację z prośbą lub podziękowaniem 🙂

To był bardzo dobrze spędzony czas, z pożytkiem dla jednostki i ogółu, bo robiliśmy wrażenie na turystach… tylu modlących się na głos….

Do tego przepiękne widoki na polską i czeską stronę Czantorii…

Dziękuję za inicjatywę i polecam wszystkim na przyszłość!

A na koniec nawet wyszło słońce :):):)

Pozdrawiam – “Zdrowaś!”

Beata

fot.B.P.
mapka – rozanicecdogranic.pl

 

Partnerzy:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here